dzień 5 – Pompeje – zagłada miasta

Pompeje – zagłada miasta 

24 sierpnia 79 roku erupcja wulkanu Wezuwiusz zniszczyła rzymskie dwunastotysięczne miasto. Do dziś potężny wulkan daje o sobie znać. Podczas naszego pobytu widać było kłęby dymu wydobywające się z krateru. „Wezuwiusz płonie” donosiły włoskie media. Ruch turystyczny został zamknięty. Trochę szkoda, bo mieliśmy w planie zwiedzania, ale jak to mówią: nie ma tego złego. Dane nam było posmakować Pól Flegrejskich.

Wróćmy do Pompejów. Nie sposób w kilka godzin obejść cały teren; w końcu było to ogromne miasto. Drogi wyłożone wielkimi kamieniami, po których można było przeskakiwać, gdy ulicami płyneły ścieki wraz z deszczem. Kamienie rozlokowano tak, żeby wozy mogły swobodnie się przemieszczać. Miasto zasilane było krystalicznie czystą, górską wodą akweduktami. 

Trzy publicznie dostępne termy pełniły nie tylko funkcje higieniczne, ale były miejscem spotkań i siedliskiem plotek. Poza darmowymi występowały także prywatne łaźnie. Pomimo przesadnego dbania Pompejańczyków o czystośc naukowcy okryli, że baseny z ciepłą wodą nie miały odpływu, gromadziły się więc brud, i pot stanowiący pożywkę dla mikroorganizmów. 

Mury bydynków pokryte były napisami podobnymi do dzisiejszych grafitti. Wówczas jednak stanowiły niejako słupy ogłoszeniowe, czy informacyjne. Na niektórych publicznych budynkach umieszczano nazwiska fundatorów; ich częstotoliwość wzrastała w miarę zbliżających się wyborów. 

Fallusy wszechobecne

Tak, kształty fallusów były wszędzie: na murach, drzwiach, piecach chlebowym, słowem jak okiem sięgnąć. Wbrew domysłom wcale nie wskazywały miejsc grzesznych przybytków, a były symbolem dobrobytu, płodności i władzy. Gdyby wierzyć teoriom o wydźwięku seksualnym jeden dom publiczny przypadałby na 75 mężczyzn, a może i mniej, ponieważ z usług prostytutek korzystali głównie biedni (bogaci mieli niewolnice, które gratisowo świadczyły usługi, jakich pan zażądał). Pokoje uciech przypominały raczej cele; łózka i podgłówki były kamienne (doprawdy trudno tam chyba było o  relaks). 

  

 Amfiteatr

Ważne miejsce w Pompejach zajmował amfiteatr, który w tym prowincjonalnym mieście mógł gościć 20 tys. widzów (był tylko dwa razy mniejszy od Koloseum); powstał już w latach 70. I wieku p.n.e. Pompejańczycy uwielbiali występy gladiatorów. Wyszkolenie i utrzymanie gladiatora drogo kosztowało, datego agenci, którzy wynajmowali ich do walk, umawiali się z właścicielami, że po przegranej gladiatorom będzie darowane życie.