Backpackerka i motocyklistka inspiruje do wypraw na własną rękę

Miło Cię widzieć, cześć!

Zapinaj pasy, bo za chwilę startujemy. Najchętniej do Azji, która skradła mi serce, ale nie wykluczam i bliższych dystansów. Sportowe sandały, plecak, dobry plan zwiedzania i świat jest nasz. 

Nie jestem ekspertem, nie odbieraj zatem moich słów jak prawdy objawionej. Doświadczenie w organizowaniu podróży na własną rękę zdobywam metodą prób i błędów. Kolejną eskapadę planuję jeszcze zanim opadnie kurz poprzedniej.

To jak, ruszamy?


“Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej”.

Ryszard Kapuściński