Europa,  Włochy

Dzień 12 – z czego słynie Rawenna

Rawenna 

Rawenna – kawałek Bizancjum w Europie, perła północnych Włoch, stolica ariańskich Ostrogotów, skarbnica sztuki wczesnochrześcijańskiej, dziedzictwo światowe zatwierdzone wpisem na listę UNESCO. Warto docenić monumenty i mozaiki stanowiące kolorowy rozbłysk w historii i sztuce kilku różnych kręgów kulturowych. Co prawda zahaczyliśmy onią w drodze powrotnej do Polski, ale zapamiętaliśmy na długo.  

W przeszłości miasto aż trzy razy zyskało status stolicy. Działo się tak za czasów Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego (402 – 476 n.e.), podczas gdy władzę sprawował Teodoryk – król Ostrogotów (493 – 553 n.e.) i w końcu za Egzarchatu Rawenny, czyli bizantyjskiego panowania we Włoszech (568 – 751 n.e.). Mozaiki sięgające V i VI wieku uwiodły m.in. Boccaccia, Klimta, czy Oscara Wilda. Pod koniec życia przeprowadził się do Rawenny Dante Alighieri i tutaj, a nie we Florencji znajduje się jego pochówek.

Mozaiki

Wartość mozaik jest nieoceniona, tak jak pierwsze wieki chrześcijaństwa są okresem niezwykle wyjątkowym. Stoją na granicy pogańskiego antyku oraz nowej, uniwersalnej religii. Z punktu widzenia nauki, twórczość bizantyńska stanowi dodatek do archeologii. Mamy bowiem do czynienia z momentem, w którym Kościół przewartościował swój stosunek do sztuki. Świątynie nie mogły być już więcej wzorowane na modelu kaplicy z posągiem  bóstwa wewnątrz. Te ostatnie za bardzo przypominały idole zakazane w Biblii. Skłaniano się raczej w kierunku obrazów, jednak i ta forma przedstawień wywoływała niemałe kontrowersje. Z jednej strony były pomocne dla nieumiejących czytać, z drugiej jednak obawiano się żeby wierni tych ilustracji nie identyfikowali bezpośrednio z sacrum i żeby ich nie czcili. Owe kwestie doprowadziły do powstania ruchu ikonoklastycznego (obrazoburczego), a w dalszej perspektywie do schizmy wschodniej.

          

Opowiadam o świecie i ludziach, którzy w nim żyją, czyli trochę o Tobie i o mnie. Dzielę relacjami z wypraw na własną rękę, najchętniej do Azji. Przyglądam się innym, zastanawiam kim są, jak żyją, za czym tęsknią. W przerwach od podróżowania opisuję magię teatru i zmagania, przed jakimi staje aktorka nieprofesjonalna, którą bywam. Podróżowanie w głąb siebie to zastanawianie się kim jestem i dokąd zmierzam. Bo w życiu poza celem liczy się sens istnienia, który nadają także inni ludzie, dlatego ważne kim się otaczasz.