Obierając na celownik Wietnam musisz wiedzieć, że będzie Ci potrzebna wiza. Nie zniechęcaj się, ponieważ koszt jest niewielki, a sam proces starania się o nią nieszczególnie skomplikowany. Musisz tylko zwrócić uwagę na kilka drobiazgów i najważniejsze: postarać się o wizę do Wietnamu jeszcze przed wyjazdem. Na lotnisku możesz zakupić wizę “on arrival” pod warunkiem posiadania promesy, o którą wnioskujesz przed wylotem. Najprościej postarać się o e-wizę, ale jeśli zamierzasz przekroczyć granicę kilka razy choćby z powodu wypadu do któregoś z pobliskich krajów, albo wjedziesz do Wietnamu innym przejściem granicznym, niż dedykowane dla e-wiz, to rozważ wspomnianą promesę. Jeśli mieszkasz w Warszawie możesz udać się po wizę do ambasady. Ta opcja jest też dostępna dla osób spoza stolicy tyle tylko, że wtedy musisz skorzystać z pośrednictwa biur turystycznych. I szczerze powiem, że ta opcja jest najdroższa i jeśli nie ma szczególnych wskazań – zrezygnuj z niej.

Masz już mętlik w głowie? Spokojnie. Odpowiedz na kilka poniższych pytań i już będziesz wiedzieć, jaka droga jest dla Ciebie najwłaściwsza.   

Która wiza dla Ciebie?

  • na jak długo wyjeżdżasz do Wietnamu?
  • czy planujesz wypad do sąsiedniego kraju (i wracasz z potem do Wietnamu)?
  • przylecisz samolotem, czy skorzystasz z przejścia lądowego (np. wjeżdżając z Kambodży/Laosu)?
  • potrzebujesz wizę na 30, czy na 90 dni (Twój pobyt musi zmieścić się w tych widełkach)?
  • jednokrotnego wjazdu, czy wielokrotną?

e-visa / e-wiza do Wietnamu (dla Polaków)

Możliwość wnioskowania o e-visa dla Polaków pojawiła się 1 lutego 2017 roku. Program pilotażowy został wdrożony na 2 lata. Szczęśliwie w grudniu 2018 pojawiła się informacja o jego wydłużeniu na kolejne 2 lata. Tak więc o e-wizę można się starać do lutego 2021 roku.

Aplikować o e-wizę możesz wówczas, gdy Twój pobyt będzie nie dłuższy niż 30 dni, a do Wietnamu wjedziesz RAZ “single entry” (czyli odpada wycieczka do Kambodży i powrót), a granicę przekroczysz na jednym z dedykowanych do tego przejść.

Adresy stron, na których bezpiecznie złożysz wniosek i przejdziesz procedurę:

https://evisa.xuatnhapcanh.gov.vn

https://immigration.gov.vn

http://visa.mofa.gov.vn/Homepage.aspx

Koszt wizy elektronicznej (turystyczna, jednokrotna, na 30 dni) to 25 dolarów. Zwróć uwagę, czy nie doliczyło Ci innych kosztów. Jeśli skorzystasz w w/w linków nic się nie wydarzy, ale w Internecie jest wielu pośredników, którzy kasują dodatkową opłatę (zwykle 6 dolarów), a bywa, że i więcej. W tym wypadku nie jest Ci potrzebne żadne pośrednictwo, nie ma sensu przepłacać i ryzykować ze stroną, która nie jest oficjalną.

Procedurę wnioskowania o e-wizę znajdziesz tutaj. Dowiesz się w jaki sposób wypełnić wniosek, jakie dokumenty załączyć, w jaki sposób dokonać płatności. Poza zeskanowanym paszportem i zdjęciem nie potrzebujesz nic więcej. No, może drukarkę, żeby gotową już e-wizę wydrukować. Czas oczekiwania na e-visa wynosi do 3 dni roboczych.

Wiza on arrival (tylko z promesą)

Jeżeli zamierzasz zostać w Wietnamie dłużej, niż 30 dni, albo planujesz wycieczkę do sąsiedniego kraju i powrót do Wietnamu, potrzebujesz wizę wielokrotego wjazdu “multiple entry”. Zwróć uwagę, że pierwszy wjazd do Wietnamu musi odbyć się samolotem. Jeśli potem wyskoczysz do Laosu i wrócisz do Wietnamu nie ma sprawy, ale ten pierwszy przylot koniecznie na przejściu granicznym po przylocie samolotem (nie lądem).

Wizę na lotnisku “on arrival” kupisz WYŁĄCZNIE posiadając PROMESĘ, tzw. “approval letter“. Jest to list z pozwoleniem na wjazd do Wietnamu.  O promesę wnioskujesz przez Internet za pośrednictwem któregoś z wietnamskich biur turystycznych. Procedura jest bardzo podobna jak w przypadku e-visa. Musisz wypełnić formularz, załączyć skan paszportu, dokonać płatności.

Wizę “on arrival” uzyskasz tylko na lotniskach: w Hanoi, Ho Chi Minh i Da Nang.

Musisz mieć przy sobie dwa zdjęcia. Jeśli ich nie zabrałeś, to zostaną zeskanowane to z paszportu, ale musisz liczyć się z dodatkową (niewielką) opłatą.

Możesz wygooglować sobie biura pośredniczące, ewentualne skorzystać z poniższego linku. Jest to kontakt do Polviet, firmy prowadzonej przez Polaków, tak więc obsługa w języku polskim.

http://wietnamwiza.com

Koszty uzależnione są od rodzaju promesy (poniżej ceny promes turystycznych, nie biznesowych). Poza tą opłatą musisz jeszcze doliczyć koszt wizy “on arrival”, którą wykupujesz na lotnisku “stamp fee“.

 

jednokrotna, 30-dniowa – 49 PLN

wielokrotna, 30-dniowa – 69 PLN

jednokrotna,90-dniowa – 109 PLN

wielokrotna, 90 dniowa – 179 PLN

 

Czas oczekiwania do 3 dni roboczych. Są także wersje ekspresowe, odpowiednio droższe.

 

STAMP FEE – opłata za wizę, której dokonujesz na lotnisku:

jednokrotna – 25 dolarów

wielokrotna miesięczna – 50 dolarów

wielokrotna sześcio- i dwunastomiesięczna – 100 dolarów

 

Wiza w ambasadzie Wietnamu

O wizę możesz wnioskować w Warszawie. Wymaga to osobistego stawienia się wraz z ważnym paszportem, dwoma zdjęciami (4×6 cm), walutą w dolarach. Składasz odpowiedni wniosek i po około 5 dniach stawiasz się po odbiór paszportu ostemplowanego wizą wjazdową. Adres Ambasady Wietnamu w Polsce:

ul. Resorowa 36; 02-956 Warszawa.

Jeśli jednak jesteś w Kambodży, Laosie i chcesz wjechać do Wietnamu przejściem lądowym, możesz się udać do ambasady w Phom Penh (Kambodża) lub Luang Prabang (Laos). Koszt takiej wizy nie jest mi znany, ale powinieneś liczyć się z wydatkiem rzędu 80-90 dolarów.

A teraz przyjmijmy, że jesteś w Wietnamie i stąd starasz się o wizę na 3 miesiące na przejściu lądowym. Potrzebujesz mieć approval letter z oryginalną pieczątką. Możesz skorzystać z pomocy pośredniczącego biura turystycznego. Odbierasz następnie oryginalny list w Wietnamie i okazujesz go na granicy wjeżdżając ponownie do Wietnamu. Na granicy dokonujesz opłaty “stamp fee” w kwocie 25 dolarów. UWAGA! Na granicy lądowej Kambodża-Wietnam (Moc Bai Border) pobierają dodatkowo 10 dolarów.

 

Mam nadzieję, że teraz już wiesz, która opcja jest dla Ciebie najlepsza. Jeśli chciałbyś się dowiedzieć w jaki sposób aplikować o e-visa, jak wypełnić wniosek, na co zwrócić uwagę, czego unikać zapraszam do kolejnego wpisu.