Kobiety-mniszki w Tajlandii

Europejczycy mają bardzo idealistyczne wyobrażenie na temat buddyzmu (ja także). Z założenia jest to religia, stawiająca w centrum pokój, tolerancję, równość.

W Tajlandii Buddyzm Therravada jest konserwatywnym odłamem oficjalnej religii. Zakłada, że kobieta może doznać oświecenia pod warunkiem, że najpierw odrodzi się jako mężczyzna. To tyle, jeśli chodzi o wspomnianą równość.

Kobiety-mniszki w Tajlandii

Do osiągnięcia nirwany niezbędne jest życie klasztorne, a w Tajlandii kobiety mniszkami zostać nie mogą. Niemniej patriarchalne struktury powoli otwierają się na kobiety. Dhammananda Bhikkhuni jest opatką klasztoru, nauczycielką i autorką wielu książek. Jest pierwszą współczesną Tajką, która w 2003 roku otrzymała święcenia mnisie. Kobieta, aby zostać mniszką musi przyjąć święcenia zarówno od mnicha mężczyzny jak i kobiety. Pierwsze święcenia kobiet w Tajlandii odbywały się na Sri Lance (z tego powodu, że w Tajlandii nie było w pełni wyświęconej mniszki). 

A mężczyźni? Oni nawet MUSZĄ zostać mnichami. Choćby na jeden dzień – więcej pisałam na ten temat tutaj

Doktor filozofii nauk buddyjskich

Dhammananda Bhikkhuni (wcześniej Chatsumarn Kabilisingh) nietypowo jak dla tajskich kobiet otrzymała wyższe wykształcenie. Uzyskała licencjat z filozofii, studia magisterskie (religioznawstwo) ukończyła w Kanadzie, a tytuł doktora filozofii nauk buddyjskich w Indiach. „Świątynia, w której kobiety stoją na straży Dharmy” znajduje się w Nakhon Pathom niedaleko Bangkoku. Można tam praktykować nie będąc Buddystą. Koszt pobytu dla osób medytujących – co łaska. Nocleg dla turystów 40 dolarów.

Oficjalna Sangha Tajska nadal nie uznaje ordynacji kobiet. 

Mniszki nowicjuszki w trakcie medytacji