Mam kilku znajomych na emigracji z ogromną nadzieją na powrót, jednak bez szans na ułożenie sobie życia w Polsce. Kilku z poczuciem dobrze ulokowanych na obczyźnie ambicji zawodowych. Ludzie ci mają wiele do powiedzenia na temat kraju, w którym żyję JA, a do którego ONI mają sentyment, nie mają za to biletu powrotnego. Jedni z wyboru, inni z konieczności. Cześć z nich wysoko unosi transparenty z motywem przewodnim „uchodźcom wstęp wzbroniony”, że tak delikatnie to ujmę. Islamistów i muzułmanów wrzucają do jednego worka. Najlepiej wiedzą jak sprawuje się obecna władza i jak żyje się Polakom w Polsce. Ba! Nawet roszczą sobie prawo do wpływania na polską rzeczywistość. Rozróżnienie pojęć „uchodźca” i „emigrant” wykracza poza ich zdolność percepcji, za to sami, będąc emigrantami EKONOMICZNYMI nie dostrzegają paraleli do swojej sytuacji. 

A jak żyje się w Polsce?

Mnie osobiście dobrze. Mam warunki do nauki, zdobywania kolejnych zawodowych doświadczeń, odwagę w wyrażaniu własnych opinii, świadomość ograniczeń i możliwości, jakie przede mną stoją. Żyję w wolnym kraju, w którym nawet najgorsza władza nie pozbawi mnie wiary w siebie (obym nie rzekła tego w złą godzinę). W czasach względnego spokoju, dobrobytu (tak!), otwartych granic, perspektyw dla każdego, kto chce się odrobinę wysilić i zapracować na sukces, jakkolwiek go zdefiniuje. 

Pamiętam jeszcze…

kiedy pomarańcze jadło się raz w roku, głównie z paczki świątecznej, a młodzi rodzice dostawali mleko „z darów” w kościele. Na samochód trzeba było się zapisywać i czekać na odbiór nawet latami, a na półkach nigdy nie brakowało octu, za to podstawowych artykułów przemysłowych i owszem. Do dziś odczuwam ten strach, kiedy jako mała dziewczynka obudziłam się w nocy i okazało się, że jestem w domu sama, bo babcia poszła do kolejki po mięso. Przed oczami mam kartki, za które można było kupić w sklepie reglamentowane produkty. Pod warunkiem, że dowieźli. 

Dlatego właśnie DZIŚ żyje mi się dobrze, ale też boję się dokąd zaprowadzi nas ignorancja i apatia fałszywych „patriotycznych” mas.