Nic tak bardzo nie poprawia kobiecie nastroju jak zakupy! Nie tam żadne torebeczki do sukieneczki, ale skórzane (na niby) boczne sakwy do motocykla! Teraz tylko męska dłoń je zamontuje i Bestia opuści garaż na dobre.

W 2018 roku na polskich drogach zginęło 238 motocyklistów. Ale rowerzystów jeszcze więcej, bo 284. Podobno najgorszymi motocyklistami są kierowcy samochodów. Bazując na własnym doświadczeniu jestem skłonna się zgodzić. To dwa różne światy i szczerze powiem, że prawo dopuszczające prowadzenie motocykla o pojemności silnika 125 cm przez osoby posiadające prawo jazdy kat. B (kategorię A robi się na mocniejsze i szybsze maszyny), to wielka nieodpowiedzialność. Gdyby nie mój mąż, który poświecił mi sporo czasu na przyuczenie, to nie dałabym rady sama okiełznać tej maszyny. Nic to, że autem jeżdżę od 25 lat. W motocyklu biegi zmienia się nogą (a w aucie ręką). Gaz też odwrotnie (motorek w manetce, auto pod prawą stopą). A! Sprzęgło. Także na opak. Tyle technika, a gdzie świadomość, że na drodze motocykl jest małym przecinkiem i kierowcy samochodów nawet patrząc na niego często go nie widzą, bo o ile oko wyłapuje obraz, tak mózg już nie identyfikuje przeszkody. Rezultat? Trach!

Statystyki też podają, że w wypadkach na motorkach najczęściej giną młodzi chłopcy w wieku 20 lat (lekko w lewo i prawo). Czyli statystyki mnie nie obejmują. Czy mi ulżyło? Zgadnijcie sami.