Mui Ne (a w zasadzie Phan Thiet) to nadmorski kurort, mekka kitesurferów, ale i Wieże Chamów, do których dociera niewielu, a szkoda. Leżenie na plaży ze względu na silny wiatr jest całkiem przyjemne (nie czuć słońca), ale warto wypożyczyć skuter i zwiedzić miasteczko. Tutaj krótki filmik dotyczący jazdy na skuterach.

W zasadzie większość hoteli zlokalizowana jest wzdłuż głównej drogi. Jadąc nią w jedną stronę dotrzemy do Potoku Wróżek (Fairy Stream), nieco dalej do wioski rybackiej, a wyjeżdżając za miasto (uwaga kontrole policji, bez wietnamskiego prawa jazdy ryzykownie) naszym oczom ukażą się Białe Wydmy (White Sandals). Zobacz krótki filmik z Mui Ne z w/w atrakcjami.

Od lewej: Potok Wróżek, widok na port przy wiosce rybackiej, Białe Wydmy.

W przeciwnym kierunku zaś, wyjeżdżając na trasę szybkiego ruchu dotrzemy dom ruin Wieży Chamów spoglądających na pagodę. Wstęp jest płatny, ale to dosłownie grosze. Teren pagody zaś jest co prawda ogrodzony, ale można się do niej dostać od strony drogi.

Wieże Chamów zlokalizowane są jakieś 5 km za miastem, absolutnie odradzam wykupywanie wycieczki. Znacznie taniej będzie skuterkiem, a jeśli ktoś ma z tym problem, to nawet rowerem dojedzie.

Czampa

Majestatyczne Wieże Cham zostały wzniesione przez naród, który w XVIII wieku miał tutaj swoje królestwo. Świątynie Chamów były miejscem kultu bogini Yang Nagar – wcielenia Durgi. Czamowie zamieszkiwali Czampę (dzisiejszy Środkowy Wietnam). Dzisiejszą mniejszość etniczną można spotkać głównie w Kambodży, Malezji i Tajlandii.  Czamowie są dość zróżnicowani jeśli chodzi o wyznanie. Raczej unikają konfliktów, gdyż wiedzą, że to mogłoby zagrozić ich jedności, która jest potrzebna dla zachowania pamięci o wspólnej, bogatej przeszłości, języku i kulturze.

Wieże Chamów koło Mui Ne w Południowym Wietnamie.

Choć dominująca religią był hinduizm (brainizm), po zajęciu Czampy przez Wietnamczyków ulegli islamizacji. Najstarszą religią Czampy jest animizm. Król Ognia (Patau Pui) Król Wód (Patau Ya) stanowili nieformalnych władców dla lokalnej społeczności. Mieli wpływ na pioruny, susze, powodzie i wichury. Obaj królowie nie mogli się spotkać, bo skutkowałoby katastrofą i nieszczęściem.

Architektura i symbolika

Czerwone wieże na wzgórzu kontrastują z otaczającą je zielenią. Budulec użyty do ich powstania to surowa gliniana cegła, którą dopiero potem obkładano drewnem i wypalano. Archeolodzy twierdzą jednak, że nie byłoby to technicznie możliwe, a odkryte paleniska wskazują raczej na jakieś rytuały.

Wieże Czamów (Chamów) to świątynie przepełnione symboliką. Są niejako miniaturowym odzwierciedleniem świata. Fundamenty symbolizują ziemię. Strzelista wieża – niebiosa, a rów wokół – oceany. Strzeliste wieże przypominające trochę piramidy w czasach świetności pokryte były złotem.

Największe ruiny Wież Czamów spotkać można w My Son, te w okolicy Mui Ne są nieliczne, ale i tak warto je zobaczyć, jeśli jest się w pobliżu (specjalnie do tej atrakcji bym się nie wybierała). To, co zostało w My Son porównywane jest do ruin w Angkor Wat (Kambodża). Angkor Wat zwiedziłam, kilka dni na zobaczenie wszystkiego to stanowczo za mało, można o tym poczytać w tutaj. W My Son nie byłam, więc nie potrafię ocenić podobieństw.

Wieże Chamów (Czamów) w Mui Ne

Nawet jeśli to, co obserwujemy dziś jest niewielkich rozmiarów i nie rzuca nas na kolana, miejmy świadomość, że niegdyś to miejsce było religijnym i kulturalnym centrum cywilizacji Czamów. A to zawsze większa wartość, niż piach na pobliskiej plaży.