O blogu

Życie to nieustająca podróż

Opowiadam o świecie i ludziach, którzy w nim żyją, czyli trochę o Tobie i o mnie. Przyglądam się innym, zastanawiam kim są, jak żyją, za czym tęsknią. Swoje refleksje przekazuję w postaci krótkich reportaży.

Podróżując w głąb siebie wcielam się w różne postaci na deskach teatralnych, opisuję magię teatru i zmagania, przed jakimi staje aktorka nieprofesjonalna, którą bywam.

Dzielę się relacjami z backpackerskich podróży do Azji

Przyglądam z bliska ludziom, kulturze, obyczajom, miejscom i zabytkom. Przybliżam zagadnienia związane z buddyzmem, uchylam drzwi świątyń. W podróży doświadczam wolności i nieskrępowanej radości istnienia.

Poczytasz też o zmaganiach niemłodej już motocyklistki. Bo ujeżdżanie cruiser’a (Panie Boże uchowaj mnie od ścigaczy) na polskich drogach, na motocyklu o ograniczonej mocy, bywa wyzwaniem. I dobrze, może dzięki temu jeszcze kilka artykułów uda mi się stworzyć, zanim mnie złożą w tekturowe pudełko.

Całe nasze życie jest podróżą

Nawet wtedy, gdy jedziemy autobusem, mijamy innych ludzi na ulicy, robimy zakupy w warzywniaku – doświadczamy czegoś wyjątkowego, choć na pierwszy rzut oka wydaje się to zwyczajne. Od nas samych zależy jak głęboko wejdziemy w relacje z innymi. Nie wszyscy będą Twoimi przyjaciółmi, ale czy sąsiad mijany w drodze do pracy jest przez to kimś mało ważnym? Może dla Ciebie, jego własny świat składa się z miliona spraw, a Ty jesteś jedną z nich, czy chcesz, czy nie. Wspólnie idziecie przez życie, choć wybieracie inne drogi. Podobno koniec każdego z nas będzie taki sam…

Podróż można interpretować na wielu płaszczyznach

Spakowanie plecaka i daleka wyprawa stanowią wyzwanie, z którym sobie poradzisz. Podróż w głąb siebie może być bardziej niebezpieczna, ale i cenna.

Wiesz co czuję będąc w podróży? Ekscytację, niekończące się pokłady energii, radość życia. I nie są to czcze słowa! Jestem wolna! Wolna od obowiązków, narzuconych z góry ograniczeń, monotonii, szablonowości działań.

Spakować plecak nie jest ciężko, ale dźwigać go na swoich barkach przez całą podróż już trochę gorzej. Tak samo w życiu. To, jakimi ludźmi się otaczasz, jak ich traktujesz definiuje Ciebie jako człowieka.

Nie piszę wyłącznie o fizycznym podróżowaniu, gdyż życie składa się z bardzo wielu ścieżek. Idziesz ze mną? Nie obiecuję, że będzie zawsze świecić słońce. Czasem dopadnie nas burza i przemokniemy do suchej nitki, strujemy jakimś żarciem w podłej knajpie, dopadną nas naganiacze usiłujący sprzedać coś z kilkukrotną przebitką, razem poczujemy wściekłość na Pana B. na chmurce za to, że nie wszystkie dzieci mogą chodzić do szkoły, a niektóre kładą się spać głodne. Poradzimy sobie ze smutkiem na widok żebraków w Indiach, ale z wyrzutami sumienia trochę gorzej. Będziemy udawać, że nie widzimy małych robaczków chodzących wte i wewte pod prysznicem w tanim hostelu, odwrócimy głowę od ściany, żeby nie wąchać grzyba.

Bo podróżowanie to nie tylko te piękne widoki na zdjęciach z Instagrama

To zmaganie się z bólem żołądka, szukanie o świcie transportu na środku autostrady, gdzie wysadzi Cię kierowca wietnamskiego autobusu tylko dlatego, że przegapi miejsce, w którym miał to zrobić przed godziną. Podróżowanie to zastanawianie się kim jesteś i dokąd zmierzasz nie tylko w fizycznym aspekcie.

Tutaj podróżujemy niskobudżetowo i śpimy w norach, bo TAK CHCEMY! A kiedy nie jesteśmy na innym kontynencie, to w pracy, w teatrze, w domu, odwiedzamy znajomych, idziemy do knajpki na obiad, a po drodze mijamy innych ludzi. Niektóre twarze nie dają o sobie zapomnieć, dlatego…

Dlatego o nich piszę. Bo ludzie COŚ znaczą. W podróży przez życie jest się nieustannie.