FILMY

Indie – Sarnath. Park Jeleni

Sarnath (Park Jeleni), ważne miejsce dla buddystów. To tutaj 2500 lat temu Budda pierwszy raz zakręcił Kołem Dharmy i dał nauczanie, czyli wygłosił mowę o Czterech Szlachetnych Prawdach. Na terenie kompleksu archeologicznego z pozostałościami klasztornymi wysoko ku niebu wznosi się olbrzymich rozmiarów stupa kryjąca we wnętrzu pozostałości spopielonego ciała Buddy.

Indie – Varanasi. Ceremonie pogrzebowe

Manikarnika (największy ghat kremacyjny w indyjskim Varanasi) przyciąga jak magnes. Na brzegu podchodzą do nas przewodnicy opowiadający nieproszeni o ceremonii. Nie chcę z nimi rozmawiać. Chcę stać w ciszy. Jak nad trumną mojej babci.
Otrzymujemy propozycję wejścia na ghat. Tam, gdzie płoną stosy. W sam środek. Niezupełnie rozumiem, czy „rozumiem”, ale przewodnik zapewnia, że rodzina nie będzie miała nic przeciwko. Waham się chwilę, bo być może jest to niepowtarzalna okazja stanięcia tuż za plecami kostuchy, ale intuicyjnie czuję, że nie byłoby to w porządku w stosunku do zmarłych, a szczególnie żywych…


Indie – Varanasi. Miasto życia i śmierci

Dojeżdżamy do Varanasi – świętego miasta wyznawców hinduizmu będącego ostatecznym celem podróży zwanej życiem. Ci przybywają tu umrzeć, turyści zaś popływać łodzią po cmentarzysku, jakim jest Ganges. Nas przywiodła tu ciekawość. I choć niektórzy twierdzą, że trafiają na największy kremacyjny Ghat Manikarnika przez przypadek trudno dać temu wiarę. Świadomie można ten ghat obejść labiryntem ulic co najwyżej. Wędrówka wzdłuż Gangesu niezależnie z którego kierunku rzeki zawsze przywodzi do miejsca, w którym ziemia spotyka się z niebem.

Indie – Jaipur. Jak zostaliśmy wakacyjnymi wyznawcami Hare Kryszna

Przez zupełny przypadek trafiliśmy na wieczorną ceremonię wyznawców Kryszny w Jaipurze. To moje najwspanialsze wspomnienie z Indii. Dobra energia, wspólne śpiewanie (wrażliwcy mogą tego nie znieść, przepraszam) i wibracje, które zostały ze mną na długo. W filmie głównym bohaterem jest miłość; ja próbuję ją tylko ubrać w słowa. Życzę wejrzenia w siebie i bycia dobrą cząstką tego świata.

Indie – Agra. Taj Mahal i Szkoła dla Ubogich Dzieci

Taj Mahal nazywany jest Perłą Agry, albo Pomnikiem Miłości. Prawdą jest, że na tle miasta wyróżnia się swoim pięknem szczególnie, że okolica wygląda jakby właśnie wybiło szambo. Co przerażające – ludziom zdaje się to nie przeszkadzać, a już na pewno turystom zwiedzającym ze zorganizowaną grupą. Ci wysiadają z autokarów na parkingu nie mając pojęcia co dzieje się kilkaset metrów dalej.

O ile nie namawiam do oglądania świń ryjących w rynsztoku, tak do zboczenia ze szlaku dosłownie 200 metrów od Wschodniej Bramy, w kierunku najprawdziwszego skarbu Agry już tak. I nie mówię tu bynajmniej o mauzoleum Taj Mahal…

Indie – Jaipur. Hawa Mahal, Świątynia Małp, Amber Fort

Jeśli niestraszne Ci oglądanie cudzego strachu w starciu oko w oko z chmarą małp obejrzyj ten film.
W Jaipurze (w zasadzie kilkanaście kilometrów dalej, w Galcie), najbardziej urzekła nas Świątynia Małp. Jest to hinduistyczny kompleks świątynny, do którego zmierzają pielgrzymki.
Głównym miejscem kompleksu jest źródełko ze świętą wodą spływającą do zbiorników, w których zanurzają się pobożni pielgrzymi by zmyć swoje grzechy. Nasze serca skradły jednak wszechobecne małpy, którym pozwalaliśmy wejść sobie na głowę. Dosłownie.
Różowe Miasto Jaipur w Indiach kojarzony jest głównie z Hawa Mahal (Pałacem Wiatrów) i fortami (najsłynniejszy to Amber Fort). Jest stolicą Radżastanu, której budowę oparto o zasady symetrii. Starego Miasta strzegą olbrzymie bramy wjazdowe.

INDIE – Podróż koleją i sesja foto

Kolej w Indiach jest jedną z największych i najgęstszych na świecie. Pociągi docierają niemal wszędzie, są podstawowym środkiem transportu pasażerskiego, a przejazd pociągiem to obowiązkowy punkt każdego turysty. Do wyboru mamy 8 klas, z czego najwięcej radości dostarcza sleeper class, o której opowiada niniejszym film.

Indie – Pushkar. Atak byków, wesele i spotkanie z kinnar

Pushkar w indyjskim Rajastanie jest miejscem pielgrzymek hindusów z powodu Świątyni Brahmy. Do tego świętego miasta przynajmniej raz w życiu każdy praktykujących hinduizm powinien przyjechać, aby zażyć oczyszczającej kąpieli w tutejszym jeziorze. Poza błogosławieństwem Puszkar olśnił nas spotkaniem z kinnar (najbardziej kontrowersyjną grupą w Indiach – ani mężczyźni ani kobiety). Tutaj zawsze spotka się święte krowy i bezpańskie byki, co nie zawsze ma dobre skutki…

Indie – Udaipur. James Bond uwięziony w Monsoon Palace

Odwiedzając Udaipur dowiedzieliśmy się, że Jamesa Bonda uwięziono w Pałacu Monsunowym. Niewiele myśląc wsiedliśmy w tuk-tuka i pognaliśmy na wzgórze, żeby uratować go z opresji. Trochę nam zeszło, bo po drodze zatrzymały nas figlujące małpy.

Indie – Udaipur. Przekręt na nauczyciela

Opowiadanie turystom zmyślonych historyjek nie jest niczym nadzwyczajnym, ale próba złapania na TEN SAM przekręt DWA RAZY W CIĄGU JEDNEGO DNIA nie trafia się chyba często. Panie, Panowie, sprawdźcie co też za uszami mają indyjscy “nauczyciele” malarstwa.

Indie – Udaipur. Zatrzymali nas na posterunku policji.

Wizyta w Udaipurze – Mieście Jezior – zaczęła się od przygody z policją. Wszystko dlatego, że powierzyliśmy swój los przygodnemu człowiekowi…

Indie – Delhi. Ślady po zamordowanych karaluchach.

Pierwsza podróż do Indii i pierwsze zetknięcie z tym krajem. Lądowaliśmy w Delhi, a ponieważ następnego dnia lecieliśmy do Rajastanu (a konkretnie do Udaipuru) postanowiliśmy zanocować w dzielnicy Mahipalpur, najbliżej lotniska jak tylko się dało. Jak wieść gminna niesie można tam wybierać spośród wspaniałej bazy noclegowej. Hm…

Lecę do Indii ŁAŁ!!

Dopinamy plan podróży do Indii. Już za półtora miesiąca odpalamy rakietę i startujemy. Póki co czytamy, oglądamy filmy i vlogi. Na podróż do Indii trzeba się przygotować mentalnie. Zderzenie z kulturą subkontynentu indyjskiego bywa szokujące. Jak mówią: albo się je pokocha, albo znienawidzi. Lecimy Indie pokochać!

Chinatown w Sajgonie

Cholon – chińska dzielnica Sajgonu. Turystów jest tu niewielu. Obecność Europejczyków budzi spore zainteresowanie.

Śmieszne momenty w Wietnamie

Podobno poczucie humoru jest jednym z wyznaczników inteligencji. To pośmiejcie się z nami, czemu nie?

Jak NIE robić sajgonek

Delta Mekongu kryje wiele zagadek. Pirania na kolację? Czemu nie!

Homestay NGOC SANG (Delta Mekongu, Wietnam)

Kolacja na wysepce An Bing w Delcie Mekongu. Słuchamy karaoke, a nawet podśpiewujemy po wietnamsku 🙂

Przeprawa na wyspę w Delcie Mekongu

Kierowca autobusu miał nas wysadzić w okolicy Vinh Long, skąd odpływa prom do An Binh, ale… zapomniał. Dzięki Google Maps zorientowaliśmy się, że coś jest nie tak. Tym sposobem o świcie wylądowaliśmy na autostradzie, w czarnej dziurze.

Da Lat, Wietnam. Dzień 1.

Da Lat nazywany bywa Wietnamskim Miastem Miłości, Miastem Tysiąca Kwiatów oraz Małym Paryżem. Oto relacja z pierwszego dnia.

Da Lat, Wietnam. Dzień 2.

Da Lat nazywany bywa Wietnamskim Miastem Miłości, Miastem Tysiąca Kwiatów oraz Małym Paryżem. Oto relacja z drugiego dnia.

W drodze do Da Lat

Opuszczamy nadmorski kurort Mui Ne i podążamy ku plantacjom kawy i farmom karaluchów.

Skuterem po Wietnamie

Jazda po wietnamskich drogach nie należy do najprostszych, ale za to jaka adrenalina!

Mui Ne (Wietnam)

Czyli zwiedzamy/oglądamy Fairy Stream (Potok Wróżek), White Sands Dunes (Białe Wydmy), Czerwony Kanion.

Wietnamski sleeper bus

Jazda sleeperem po Wietnamie to wygoda, komfort i luksus! Polecamy na dłuższych trasach. Niech się schowają samoLOTy.

Cu Chi Tunnels – tunele Vietkongu

Tunele zostały wybudowane przez Wietkong podczas wojny w Wietnamie. Znajdowały się tam szpitale, kuchnie, sypialnie, sale konferencyjne i arsenały. Próbowaliśmy się przecisnąć, zobacz jakie to klaustrofobiczne!

Rumunia na motocyklu. TRANSALPINA

Pokonujemy Transalpinę w deszczu: ja, mój Luby i jego kochanka (Yamaha Dragstar).

Zamek Drakuli

Będą w Rumunii nie sposób pominąć zamku Drakuli w Poenari przy Trasie Transfogaraskiej. Ojciec Drakuli Wład II Diabeł bronił chrześcijaństwa przed Imperium Osmańskim Zakonu Smoka, stąd wziął się jego przydomek „Draco” (Smok), przekształcony w „Dracul” (Diabeł). Jego syn Wlad odziedziczył przydomek Syn Diabła, czyli Drakula (Drăculea).

Nadmorski Chill

Bałtyk letnim czasem gromadzi tłumy turystów. Kto raz znalazł się w oku cyklonu ten go pokochał, albo znienawidził.

Stary cmentarz w Zabrzu. Tragiczna historia Polaków i Niemców.

Zabrze jako miasto pogranicza przez lata naprzemiennie było domem dla Polaków i Niemców. Po wkroczeniu Armii Czerwonej w 1945 roku nastąpił horror. Polska administracja rozpoczęła proces weryfikacji narodowościowej mieszkańców. Niezweryfikowanych wysiedlano do Niemiec, a na ich miejsce przywożono ludność z Kresów Wschodnich i Polski Centralnej. Stary Cmentarz w Zabrzu przyjął wiele ciał bez względu pochodzenie.

Ewa Braun – nieszczęśliwie zakochana kobieta, czy psychofanka?

W Pobierowie znajduje się dom letniskowy, w którym bywała Ewa Braun – kobieta, która na 40 godzin przed samobójczą śmiercią, po wielu latach ukrywania związku z Adolfem Hitlerem, została jego żoną. Tragiczną historię tej nieszczęśliwej miłości opowiada film, dla którego za tło posłużył ów domek letniskowy.

Przemijanie

Jesień życia podobna jest do październikowej szarugi. Chłód, smutek, samotność. I tylko dzwon z kościelnej wieży daje nadzieję, choć zegar nieubłaganie odlicza swe tak i swoje nie…